Idąc północno-wschodnim wybrzeżem wyspy w kierunku latarni morskiej, zobaczyłam kierunkowskaz w stronę centrum wyspy, a napisane było: Lago Specchio di Venere (jezioro Zwierciadło Wyspy). Natychmiast skręciłam w górę, bo wiedziałam, że jest to jedno z najciekawszych miejsc na wyspie. No i ... nie pomyliłam się...
Specchio di Venere to słone jezioro, położone na wys. 2 m n.p.m, w kotlinie tuż przy wybrzeżu, o obwodzie 1800 m, i maksymalnej głębokości 12 m. Temperatura wody w jeziorze jest różna w zależności od miejsca, i wynosi od 18 do 56 stopni! Dno jeziora jest bogate w błota, które mają właściwości lecznicze (przeciwreumatyczne) oraz kosmetyczne, i jak głosi legenda, sama Wenus korzystała z ich dobrodziejstw...
seledynowa, spokojna, niemal nieruchoma powierzchnia jeziora |
koloru jeziora nie jest w stanie oddać chyba żadne zdjęcie... |
tą drogą schodzę w dół |
podziwiając roślinność na szczycie bloków skalnych |
jezioro jest przy brzegach bardzo łagodne, płytkie, woda jest kryształowo przejrzysta |
tu wiatru prawie nie ma |
hotel na zboczu nad jeziorem |
zachwycam się barwami wody |
i świelnymi refleksami |
w jeziorze występują glinki o leczniczych właściwościach, dlatego kąpiący się smarują całe ciało i wyglądają nieco zabawnie |
zachywcam się jeziorem, moczę stopy i podparuję postacie na brzegu jeziora |
warto byłoby pójść w te góry i spróbować przeciąć wyspę, zobaczyć, co jest po drugiej stronie... |
wchodzę więc tą drogą na obrośnięte zbocze |
odchodząc, co chwilę jednak rzucam spojrzenie na oddalające się, bajeczne jezioro |
kamienna ścieżka w górę |
jezioro coraz niżej, a i morze się pokazało |
niezwykła ścieżka wśród gęstej roślinności |
udało mi się upolować obiektywem jedną spośród wielu spotkanych jaszczurek |
idąc w górę |
morze i jezioro konkurują: które ma ładniejszy kolor... |
jedna z posiadłości spotkanych na zboczu |
widok poprzez niezwykłe okazy roślinności |
spojrzenie na morze i na jezioro znad dachu dammuso |
drogowskaz wskazuje m.in szlak na Montagna Grande, ale ja się tam nie wybieram |
przechodziłam obok tych, skromnie wyglądających zabudowań, dopiero z góry widać luksusowe wyposażenie |
jestem już tak wysoko, że mogę objąć całe jezioro i duży odcinek zatoki |
bogata i miękka roślinność na zboczu |
pięknie utrzymany dommuso, ale jak wszędzie, nie widać mieszkańców |
|